Pieniński Park Narodowy
11.95 km
Dystans
2h 29m 47s
Czas
4.79 km/h
VAVG
381 m
W górę
-7.0°C
Temperatura
hiking
Aktywność
sobota, 31.01.2026
Brak

TRASA: Czorsztyn - Majerz 689m n.p.m. - Przełęcz Osice 668m n.p.m. - Sańba 695m n.p.m. - Przełęcz Trzy Kopce 795m n.p.m. - (powrót tą samą drogą)
POGODA: temperatura -7.0°C, całkowite zachmurzenie z jednym przejaśnieniem, wiatr wschodni, niskie chmury

Zimowa wędrówka po Pienińskim Parku Narodowym, start z Czorsztyna, całość niebieskim pieszym szlakiem. W nocy dosypało trochę śniegu, wszystko pokryte jest jakby szadzią.

Początek to wejście na Majerz, który jest całkiem odsłonięty, hula czołowy wiatr, który przeszywa polarową czapkę. Trochę nie doszacowałem warunków. Idzie się średnio, po ostatnich roztopach wszystko znowu skuł mróz, na to spadło z kilka centymetrów śniegu. Także jest bardzo nierówno od starych śladów, a podłoże jest twarde, skute lodem. Do tego miejscami bardzo ślisko, o czym przekonałem się przewracając dwa razy. Ale przynajmniej jest pięknie.

Docieram do Przełęczy Osice, gdzie przekraczam lokalną drogę i wchodzę w upragniony las, żeby schronić się przed wiatrem.

Szczyty spowite w chmurach, więc dalszych widoków nie było, ale zimowy las oblepiony lodem z każdej strony całkowicie to rekompensuje.

Docieram do Przełęczy Trzy Kopce, mam w nogach 5km, właściwie nie planowałem iść dalej, nie jestem też jakoś wybitnie przygotowany na te warunki, poszedłem jeszcze kilkaset metrów dalej wyjrzeć na polanę i zaczynam powrót.

Schodząc zaczęło się delikatnie przejaśniać, a momentami przez chmury przebijał się widok tarczy słońca, nie mogłem zdążyć zrobić zdjęcia, ale w końcu się udało.

W oddali widać przejaśnienia:

Przez Majerz wracam już w całkiem innych warunkach oświetleniowych, pojawił się fragment błękitnego nieba, co było wielkim zaskoczeniem. Wiatr tym razem wiał w plecy.

Jezioro Czorsztyńskie skute lodem i do tego zasypane:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz